Aktywność sportowa Kuby w myśl cytatu Marka Twaina: Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj
Blog > Komentarze do wpisu

2012.07.28 - Jagnięcy Szczyt

Tatrzańska Łomnica - Zielony Staw - Jagnięcy Szczyt i z powrotem

Tym razem w pięcioosobowej ekipie odbyliśmy eskapadę na Jagnięcy Szczyt. Tłem były zbierające się burzowe chmury. Miałem w pamięci wypadek pod Durbaszką, nie tylko zresztą ja więc uważnie wsłuchiwaliśmy się w pomruki krążącej burzy. 

Jagnięcy zaproponował Wojtek, który dostał zadanie - ma być interesująco, ale nie za trudno technicznie. MisQ ciągle ma rękę w gipsie po małym dzwonie na rowerze.

Łaskawie natura dała nam wejść na szczyt i bez dodatkowych atrakcji opuścić grań i sekcje z łańcuchami.

MisQ zachwycił się przełomem Białego Potoku Kieżmarskiego

Nawinąłem się pod rękę więc kazał pozować

Nieco wyżej Lukcio znalazł bardziej wdzięcznego modela (modelkę)

Tytułowe jagnięta były zresztą obyte z obiektywem

Tym razem scenografię zapewniały zbierające się zewsząd i znikąd chmury. Podążam za Lukciem.

Na szczycie MisQ został zaatakowany przez agenta Smitha, ale dał odpór dzięki kodom wyroczni zapisanym na zwojach bandaży

PePe niestety poległ, ucinając sobie drzemkę po całonocnym powrocie z urlopu.

Inne ekipy pokonywały trudności techniczne z asekuracją.

PePe również poważnie potraktował ekspozycję i nastromienie. Schodząc użył swojej super parasolki. 

Schronisko nad Zielonym Stawem. Z daleka staw jest równie malowniczy jak z bliska, czego nie można powiedzieć o schronisku.

Nieco styrani wracamy łąkami pełnymi Wierzbówki Kiprzycy. Te łąki to znów pozostałość po pamiętnej wichurze z 2007 roku, która w ciągu jednej nocy zmieniła krajobraz nad Tatrzańską Łomnicą.

Zdjęcia MisQ i Lukcio. 

poniedziałek, 06 sierpnia 2012, kubak_mtb

Polecane wpisy

  • 2016-01-03_Kozia Przełęcz zimowo

    Okres świąteczno-noworoczny to był czas, w którym kostucha po obu stronach Tatr jakby chciała nadrobić czarne statystyki 2015. Scenariusz śmiertelnych wypadków

  • 2015-11-07_Szpiglasowy Wierch

    Jak co roku na początku listopada tradycyjna wycieczka na Szpiglasowy Wierch. Listopad w górach to jeden z fajniejszych miesięcy. Mało ludzi, jesienne słońce. B

  • 2014.11.08 - Szpiglasowy Wierch

    Czteroosobowa ekipa, którą nazywamy nieco prześmiewczo "Najlepszą Grópą Gurską" ukonstytuowała się 5 listopada 2011 podczas polegiwania w ciepły (sic!) listopad

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: