Aktywność sportowa Kuby w myśl cytatu Marka Twaina: Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj
Blog > Komentarze do wpisu

2016-06-10/11/12_Góry Sokole

DSC_0009

Radość po poprowadzeniu pierwszej VI :) Płyta Kurczaba na Jastrzębiej Turni. Zdjęcie Ola Tyrna.

Klubowy wyjazd na wspinanie w granicie. Właśnie zmieniłem buty wspinaczkowe na mniejsze i z lepszą podeszwą  bo simondy się rozczłapały. Ale to było dziwne uczucia. Przed tym wyjazdem swobodnie czułem się na drogach o wycenie V, wchodziły też V+. Pierwsza droga to wielkie zdziwienie, niby piątka, ale kto ukradł klamy (wygodne chwyty). Przyzwyczajeni do jurajskiego śliskiego wapienia nie umieliśmy wykorzystać potężnego tarcia granitu.

 

Z drogi na drogę podobało mi się coraz bardziej. Wszystko trzymało! Wieczorem drugiego dnia poszliśmy z Melonem pod Jastrzębią Turnię. Ola i Melon to świetni wspinacze, kiedy się na nich patrzy to wygląda na to, że drogi ich nie prezentują wielkich trudności. Spokój, płynne ruchy, sekwencje ruchów. Dopiero, kiedy próbujesz się "wstawić" w taką drogę okazuje się, że to złudne, bardzo złudne. 

Najpierw poprowadziłem Kancik Jastrzębiej (V+). Puścił bez problemu. Ola "kazała" mi spróbować "Płytę Kurczaba", a co tam. Gładka ściana, rozsądna asekuracja więc potencjalny lot nie powinien być bolesna. I poszło :) Poza jednym momentem, w którym należało stanąć na maleńkich kamyczkach wystających ze ściany a ręce oprzeć na gładkiej płycie, bez chwytów, droga równa, trzymająca trudności. Pękła więc pierwsza droga o trudności VI. 

Mówi się, że od VI rozpoczyna się wspinanie, czyli jak turach skitury zaczynają się od zjazdu z Zawratu. Duża frajda.

Oczywiście zrobiliśmy jeszcze wiele dróg, w tym kolejną VI (Nitówka) tylko na wędkę (górna asekuracja). Nawet na wędkę było to powyżej mojego limitu. Stan mojego wspinania jest taki: V puszczają, V+ zwykle też, VI mogą się zdarzyć, te łatwiejsze.

piątek, 12 sierpnia 2016, kubak_mtb

Polecane wpisy

  • 2017 - zimowe wspinanie

    Zaniedbałem Cię pamiętniczku. Sporo się dzieje w pionowym świecie, znacznie mniej jeśli chodzi o rower i narty. Na rowerze mam przejechane dopiero 1500 km, sezo

  • 2017-01-15 Biwak i wspinanie w dolinie Białej Wody

    Z cyklu pierwszy raz. Zimowy biwak. Okazją było krótkie zgrupowanie Klubu Wysokogórskiego Kraków. Marszruta następująca: Łysa Polana - Tabor w Dolnie Białej Wod

  • 2017-01-06 Wspinanie lodowe dolinie Białej Wody

    Wczesna jesienią rozmawialiśmy z Baśką o planach. Zgodnie uznaliśmy, że wspinanie w lodzie to może tak, ale na pewno nie w tym sezonie. No więc jak się rze

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: