Aktywność sportowa Kuby w myśl cytatu Marka Twaina: Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj

Trening

niedziela, 24 lipca 2011

4 x 30 km x 1 h 15 min

17:18, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 lipca 2011

78 km, 4 h.

Wycieczka z chłopakami z zielonej drużyny. Leniwie do Pieskowej Skały w sposób nieoczywisty czyli ścieżkami z moich samotnych przejażdżek, z przystankiem na karkówkę i piwo.

 

 

Po zjeździe z Woli Kalinowskiej do DP straciłem tylny hamulec, sprężynka odwodząca i podtrzymujaca klocki zawinęła się i nie dała wyprostować. Zdjęcie Lesław, rower trzyma Leszek.

21:23, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 lipca 2011

 

Jeżdżę codziennie do i z pracy. 30 km w dwie strony.

17:46, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 lipca 2011

70 km, 3 h

Jest lepiej. Wróciła kadencja, nie zatyka podczas jazdy.

08:23, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

60 km, 2 h 40 min.

Jazda po Lasku Wolskim. Nogi po wczorajszej setce zmieniły stan z waty na ołów.

08:22, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 lipca 2011

105 km. 5 h 20 min.

Formo! Formo! Gdzie jesteś. Po 10 km miałem zamiar wrócić, ale spotkałem Lesława i głupio mi się zrobiło. Skoro On po złamaniu przygotowuje się do startów, to ja po 2 miesięcznej przerwie powiniem tym bardziej. No, ale bolało dzisiaj, na podjazdach nogi z gumy, tętna niebotyczne. 170 to norma, ale setka pękła.

Jutro powtórka.

21:21, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

60 km, 2  h 15 min

11:53, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 lipca 2011

45 km 2 h

Po długiej przerwie znów na rowerze! Jutro znów jadę do pracy, a po pracy na trening. Hurra.

09:03, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 lipca 2011

Pojechałem pokibicować chłopakom z drużyny Andy`emu, PePemu i Maciowi, którzy dzielnie walczyli na MTB Trophy. Wolę jednak uczestniczyć. Co tu dużo mówić - zazdrościłem chłopakom 4 beskidzkich etapów. Pomogłem kilku osobom na bufecie, a później wsiadłem na rower i przejechałem wiekszą część etapu na Klimczok. Słaby jestem. 30 km ujechało mnie konkretnie, a gzie tu 70,  a gdzie 4 etapy. Nie dziwota, jak się nie jeździ to nie ma z czego mieć pary. Jedyne co jest pozytywne to zjazdy. Sprawiają mi dużo radochy. Oczywiście znów złapałem gumę. Moja żartobliwa teoria, którą odpowiadałem pytany o moje bezdętkowe zamiary okazała się słuszna: dotąd nie łapałem gum, bo za wolno zjeżdżałem.

 

Bufet na IV etapie MTB Trophy. Fot. Versus

W ogóle ostatnio więcej kibicuję niż biorę udział. Także w MTB. Czas to zmienić.

 

20:22, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 czerwca 2011

32 km, 1 h 15 min.

23:51, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

2 h 15 min. 30 km.

Nie był to łatwy wyścig, mimo że dystans tylko mini. Strome podjazdy, kamienisty i szybki zjazd z Lubania. Miałem nadzieję na to, że w mnogości dystansów uda się powalczyć o pudło. 200 km, które ze znajomych wybrali Zbyszek Mossoczy i Jarek Nikiel były poza moim zasięgiem mentalnym, także 100 km to obecnie wysiłek ponad moje siły.

Przegrałem 3 miejsce o półtorej minuty, tyle ile zabrało mi dwukrotne szarpanie się z łańcuchem i podprowadzenie roweru wskutek zaciagających zębatek (małej i średniej). To nie pech tylko brak przygotowania sprzętu. Przez chwilę nawet byłem jako 3. w wynikach, ale nowa wersja poprawiła moją pozycję. Nic to - jeśli będę szybciej jeździć to będę potrafił wykorzystac takie okoliczności jak słabsza obsada na dystansie. Na razie mam tylko frajdę ze zjazdów.

4/16 w kategorii i 18/54 open.

 

18:19, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (2) »

1 h 30 min. 35 km.

18:11, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

1 h 30 min. 35 km.

Czas dojazdu na trasie Wola Zachariaszowska - Rondo Grunwaldzkie samochodem - 45 min do 1 h 10 min; rowerem 40 min. Super, tym bardziej, że na miejscu mam prysznic i pracodawcę przychylnego rowerzystom ;)

18:11, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

2 h 30 min. 50 km

5 x 8-8,5 min.

Wolę jednak podjazdy terenowe. Mniej się nudze i łatwiej mi utrzymać tętno w zadanym zakresie - pod progiem. Te podjazdy ćwiczyłem szlakiem wzdłuż podjazdu Ojców - Wola Kalinowska. Duża satysfakcja, kiedy wreszcie się wyjdzie z domu zrobić trening.

18:08, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

4 h 30 min. 80 km

Dolina Prądnika eksplorowana we wszystkich kierunkach. Podjazdy i zjazdy. Zwłaszcza zjazdy dają mi co raz więcej radości. Zaczynam łapać flow na ścieżkach. To takie samo uczucie, jak wtedy, kiedy pierwszy raz złapałem dobrze krawędzie w jeździe na nartach i zjazd zaczął być przyjemnością, nie tylko przebywaniem trasy w dół z dużą, lub zbyt dużą prędkością.

18:05, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

 4 h 30 min. 80 km.

Mniej jeżdżę ostatnio z powodów zawodowych. Nowa praca wciagnęła na tyle, że zaniedbuję rowerowe sprawy, ale to żaden poważny rozbrat, po prostu muszę się lepiej zorganizować. Dlatego wyjazd z Piotrkiem "PePe" miał trzy aspekty

1. Okrutnie mnie PePe przeciągnął przez pierwsze dwie godziny. Czułem w nogach takie zamulenie jakiego nie czułem od jesieni.

2. W Dolinie Będkowskiej natrafiliśmy na strzałki wyścigu amatorów oldskulowych konstrukcji mtb sukupionych wokół strony retromtb.pl, prowadzonej przez kolegę z drużyny Marcina "Skoliozę". Podążyliśmy strzałkami co zaowocowało u mnie dwoma zdarzeniami z cyklu "mój pierwszy raz".

Najpier Skolioza dał się nam przejechać tandemem MTB. Przypomina to jazdę autobusem przegubowym i chociaż z PePe przebyliśmy może z 200 metrów podjazdu i zjazdu to poczułem ducha zespołowego jeżdżenia. Tandem MTB to nie najepszy pomysł, bo traci zwinność dobrego roweru górskiego, ale wresja cross na większych, choć szczuplejszych kołach może dostarczyć niezłej frajdy na szosie i łatwym terenie.

Chwilę później straciłem również dziewictwo w jeździe tyrolką. Przeprawa przez wąwóz była jednym z zadań maratonu retro.

3. To jedna z tych sobót, będących żywym dowodem na twierdzenie, że należy się ruszyć na spotkanie nowego. Ciekawe jak długo da się robić rzeczy "pierwszy raz", ja zamierzam conajmniej do maja 2020 :)

 

18:01, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (1) »
niedziela, 12 czerwca 2011

Nie ma o czym pisać. Słabo pojechane.  Jeśli szukać pozytywów to fajnie dzisiaj zjeżdżałem, im dalej w etap tym szybciej. Co raz bardziej ufam foxowi, rozluźnieniu ramion  i wirtualnej ścieżce zjazdu. To tyle. Może jeszcze jedno. 22 lata temu, 4 czerwca 1989 odbyły się wybory dzięki którym mój kraj jest innym krajem. Dobrze że wtedy poszedłem i wrzuciłem właściwą kartkę.



11:29, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (2) »
czwartek, 02 czerwca 2011

2 h, podjazdy i zjazdy. 36 km i ucieczka przed burzą.

Sprawdzałem jak będzie się sprawować mniejsze ciśnienia przed Zawoją.  W foksie to obecnie 75 psi (-5) i oponach (p) 2,0 i (t) 2,2 o 0,4 mniej niż dotąd. Wybiera lepiej, trzyma się lepiej, mam nadzieję, że nie skończę z gumą.

14:38, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (2) »
wtorek, 31 maja 2011

3 h 60 km

Wycieczka w ramach Otwartego Treningu z Bartkiem Janowskim (akcja "Gazety" Polska Na Rowery). Fajnie jest zobaczyć, że tak dużo osób chce jeździć na rowerach, ubierać się w obcisłe i bawić w sport. Dzisaj było aż 43 uczestników. Wśród nich mnóstwo znajomych, starzy wyjadacze maratonowi i lajtowicze. Polecam uczestnictwo za tydzień, wtorek, godz. 18, róg Błoń k. Cracovii.

Co do zawartości treningu to z jednej strony duża liczba osób powoduje, że tempo poruszania się jest niewielkie i samych przeszkód terenowych jest mało. Z drugiej strony stopień trudności zjazdów jest co raz wyższy i warto słuchać Bartka, który niby nic nowego nie mówi, ale kiedy pokazuje jak wdraża w życie swoje rady to zapamiętuje się je bardziej. Bartek jeździ świetnie, płynnie i pewnie. Naoglądałem się z powodu młodego różnych grawitacyjnych rajderów i potrafię to ocenić. Niezły z niego DH Ziom na karbonowym sztywniaku.

Dzisiejsze dwa zjazdy oznaczone byłby nawet u GG odpowiednio !!! (Zakrzówek, duży stopień trudności) i !!/!!! (Lasek).*

Na maratonach obowiązuje 4 stopniowy stopień oznaczania trudności zjazdów.

! - łatwy, ale uwaga

!! - średni, trzeba się skoncentrować, mogą się czaić korzenie, albo stromizny

!!! - trudny lub bardzo trudny. Stromizna, korzenie, koleiny. Wiele osób będzie sprowadzało. Czasami takimi wykrzyknikami oznaczone jest przecięcie z ruchliwą drogą.

!!!! - dotyczy tylko zjazdów na MTB Trophy :) Przepaść, czeluść, droga do piekła, podczas, której masz tylko jedno marzenie - żeby wreszcie zaczął się podjazd

Co warto dodać to nie jest zestandaryzowane oznaczenie. Na przykład zjazd trzy wykrzyknikowy (!!!) z Bikemaratonu zasługiwałby na dwa (!!) wykrzykniki w MTB Marathon. Na Bikemaratonie nie ma raczej zjazdów trudnych i ultratrudnych jakie są powszechne na MTBM. Często to różne podejście do wytyczania tras na maratonach jest przedmiotem sporu, które trasy to prawdziwe MTB, a które nie, ale ja jestem daleki od takich klasyfikacji. Ważne żeby się dobrze bawić i podnosić umiejętności i temu służą prowadzone przez Bartka treningi. Nawet jeśli wiele osób nie spróbowało tych trudnych zjazdów, to przynajmniej zobaczyło, że są do pokonania w siodle.

21:53, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

1 h 15 min. 30 km

Na spotkanie ze znajomymi. Ostatnio ciągle czegoś zapominam. Na 200 km odcinek w niedzielę zapomniałem pompki, a dzisiaj lampki przedniej. Trzeba się było przedzierać po chodnikach, a ostatnie 4 km liczyć na to, że nie spotkam policji. Na szczęście tylną, tę ważniejszą miałem.

21:50, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 maja 2011

7 h 35 min; 193 km.

Zielonki-Kraków-Kalwaria Z-Zembrzyce-Sucha Beskidzka-Pewel Wielka-Sucha Beskidzka-Przełęcz Sanguszki-Sułkowice-Skawina-Kraków-Zielonki.

Ubiegły tydzień nie istniał dla roweru. W poniedziałek zrobiłem krótki rozjazd na spotkanie grupowe i tyle. W niedzielę wykorzystałem więc bycie wypoczętym fizycznie na powyższą trasę. Ostatni odcinek na pod górę Baków miał 20 % nachylenia, na ostatnich 200 metrach nachylenie wynosiło 25 %. Tak dzisiaj odczytałem z GPS, a co ciekawe trafnie je oceniłem podjeżdżając. Kadencja przy moich twardych przełożeniach w szosówce wynosiła 20, a puls 170.

To po raz kolejny uświadamia jaką pracę wykonują kolarze na wielkich wyścigach, gdzie po kilkunastu dniach ścigania mają na etapie wspinaczkę np. 14 etap tegorocznego Giro d`Italia z podjazdem na Monte Zoncolan (10.5 kilometra długości,a jego średnie nachylenie wynosi 11.5%. Podjazd ten ma fragmentami 22%, jeden odcinek długości 500 metrów ma 19.5%)

Do granicy 200 km zabrakło 7 km. To i tak moj największy dystans zrobiony jednego dnia.

Nie pojechalem do Krynicy. Nie miałem motywacji do jazdy w błocie i deszczu. W przeddzień bolał mne nieco brzuch, ale w nocy przeszło i postanowilem, że pojadę, a na miejscu się zobaczy, ale nocna ulewa i spadek temperatury sprawił, że odpuściłem. Myślę, że przede wszystkim zabrakło rzeczywistej motywacji, kiedy jej nie ma to na pierwszy plan przychodzą myśli nie o sportowej rywalizacji tyko chłodzie i walce z samym ze sobą. To nastawienie do wyścigu zdecydowało.

12:54, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (13) »
sobota, 21 maja 2011

10 km, 30 min. Objechanie roweru przed maratonem. Zabierzów kosztował zatarcie łożyska w kółku przerzutki oraz wypłukanie smaru z bębenka. Poprawiłem ograniczniki w przerzutkach i wyrzuciłem tylnego speed kinga, powinno być ok.

20:01, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (3) »
piątek, 20 maja 2011

2 h 10 min. 50 km.

Ciężko było się wkręcić ostatnie dni na wyższe obroty dlatego powtórzyłem tabatę + interwały 4 x 2,5 min co 4 min. Pojutrze start w Nowinach w ramach Świętokrzyskiej Ligi Rowerowej.

20:18, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »

2 h 30 min. 68 km

Interwały 5 x 2 min, co 4 min. + WT. Na ścieżce rowerowej tłumy. Ciepłe popołudnie wygoniło na rower wszystkich, dla niektórych to była chyba pierwsza przejażdżka od lat, na co wskauzje stan rowerów i twarz umęczona jazdą po bulwarze. Większość z tych wiosennych rowerzystów i tak po tygodniowej, dwutygodniowej przygodzie i w połowie wakacji znów będzie widać głównie tych jeżdżących przez cały sezon, lub cały rok.

10:35, kubak_mtb , Trening
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2011

3 h 40 min, 90 km

Pojechałem po zgubione na maratonie narzędzia, były :) Chyba staję się Krakusem z krwi i kości, 45 km po przybornik. Poza tym organizm mówił mi coś w ten deseń "znóóów rower?!!", ale kto by tam z nim gadał. 

20:51, kubak_mtb , Trening
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26